Open space w biurowcu: strefy i cisza, która się opłaca

Stanowiska, strefy i akustyka projektowane jako jeden system – dla polskiego open space, który musi działać we wtorek i czwartek, gdy w biurze są wszyscy, i spełniać przepisy BHP każdego dnia.

Polski open space powstawał w biurowcach klasy A, projektowanych pod najemców z branży usług dla biznesu, IT i finansów, i przez lata mierzono go jedną miarą: liczbą biurek na piętrze. Efekty tej miary znają wszyscy, którzy przy takich biurkach siedzieli – hałas, brak miejsca na rozmowę telefoniczną, sale konferencyjne zajęte przez jedną osobę na wideokonferencji. Od 2023 roku praca hybrydowa ma umocowanie w Kodeksie pracy, a firmy zmniejszyły powierzchnie i muszą zmieścić więcej funkcji na mniejszej liczbie metrów. Rozporządzenie BHP nadal wyznacza minimum – 2 metry kwadratowe wolnej podłogi i 13 metrów sześciennych na pracownika – ale open space, który spełnia tylko minimum, nie jest miejscem, do którego pracownik z chęcią wraca z domu. Różnica między przestrzenią, która działa, a taką, która jest przedmiotem skarg, tkwi w tym, co stoi wokół biurka: w szafach, które dzielą przestrzeń, w powierzchniach pochłaniających dźwięk tam, gdzie się rozmawia, w małych pomieszczeniach kilka kroków od każdego stanowiska i w szafce, która daje pracownikowi bez stałego biurka własne miejsce.

Stanowisko pracy to system: biurko, fotel, akustyka, przechowywanie i podział na strefy projektuje się razem, nie po kolei. Polski rytm pracy stawia własne wymagania. Wtorek, środa i czwartek to dni pełne, poniedziałek i piątek puste – open space, który działa tylko przy średnim obłożeniu, zawodzi dwa dni w tygodniu. Zimą światło dzienne kończy się o czwartej, a sztuczne musi wykonać pracę, której dzienne nie wykonuje. Do tego dochodzi polska specyfika biurowców: podłogi podniesione, sufity podwieszane z instalacjami, przeszklone elewacje, przy których latem stanowiska przy oknie są nie do wytrzymania bez rolet. Dobry projekt uwzględnia to wszystko, zanim narysuje pierwsze biurko.

La Mercanti projektuje środowiska pracy z włoskimi meblami systemowymi, zbudowanymi na dziesięć lat codziennego użytkowania. Prosimy o rzut, liczbę pracowników i rozkład dni biurowych – odpowiemy planem stref, którego punktem wyjścia jest cisza.

Najczęstsze Pytania

Ile metrów kwadratowych na stanowisko pracy przyjąć, żeby open space miał miejsce na strefy, a nie tylko na biurka?

Od 10 do 12 metrów kwadratowych na stanowisko, licząc ciągi komunikacyjne, przechowywanie i udział w częściach wspólnych. Rozporządzenie BHP wymaga minimum 2 metrów kwadratowych wolnej powierzchni podłogi i 13 metrów sześciennych wolnej objętości na pracownika, ale to minimum dotyczy samego stanowiska i nie zostawia miejsca na budki telefoniczne, stoły do pracy zespołowej ani na szafy dzielące przestrzeń. Poniżej 8 metrów na stanowisko przestrzeń staje się ciasna niezależnie od jakości mebli, a każda rozmowa staje się rozmową wszystkich. Przy pracy hybrydowej liczbę biurek można ograniczyć do około 70 procent liczby pracowników, a zaoszczędzone metry nie powinny wracać do wynajmującego, lecz zostać przeznaczone na to, czego brakuje w niemal każdym polskim open space: małe pomieszczenia, stanowiska do pracy w skupieniu i miejsca, gdzie można stanąć i porozmawiać. Warto też sprawdzić, czy światło dzienne dociera do stanowisk pracy w skupieniu; w polskim biurowcu miejsca przy elewacji są zimą warte więcej niż latem – pod warunkiem rolet na lato.

Jak zaprojektować open space pod pracę hybrydową, gdy wtorek i czwartek są pełne, a poniedziałek i piątek puste?

Planując na dni pełne, a urządzając na dni puste. We wtorek, środę i czwartek open space musi pomieścić wszystkich bez stania; w poniedziałek i piątek ta sama przestrzeń nie może przypominać opuszczonej hali. Rozwiązaniem są sąsiedztwa: mniejsze grupy stanowisk z własnymi szafkami i własnym miejscem spotkań, w których zespół gromadzi się, gdy jest w biurze, dzięki czemu puste biurka rozkładają się po całej powierzchni, zamiast skupiać w wymarłym końcu piętra. System rezerwacji ma wspierać siadanie obok kolegów, a nie to utrudniać. Wyposażenie biurka – monitor, stacja dokująca, ładowanie – musi być identyczne na całej powierzchni, żeby nikt nie szukał lepszego miejsca. Szafki osobiste w sąsiedztwie robią z biurka współdzielonego miejsce, do którego da się przyjść z domu bez poczucia tymczasowości. Praca zdalna uregulowana w Kodeksie pracy oznacza też, że firma ustala dni biurowe zespołów – warto zrobić to tak, by obłożenie rozkładało się równomiernie, zamiast kumulować w środku tygodnia.

Jak zapewnić ciszę w open space bez regulaminu, którego nikt nie egzekwuje?

Pozwalając, by pracę wykonała aranżacja. Zasady o mówieniu ciszej i wychodzeniu z telefonem działają kilka tygodni, po czym znikają, bo nikt nie chce zwracać uwagi koleżance z sąsiedniego biurka. Przestrzeń musi sprawić, że właściwe zachowanie jest najłatwiejsze: budka telefoniczna w odległości dwudziestu kroków sprawia, że łatwiej do niej pójść, niż zostać przy biurku; stół do rozmów na skraju strefy sprawia, że wstanie jest naturalne, gdy rozmowa trwa dłużej niż dwie minuty; stanowiska do pracy w skupieniu najdalej od ciągów komunikacyjnych i ekspresu chroni odległość i szafy, nie tabliczki. Do tego miękkie powierzchnie tam, gdzie się rozmawia, i sufit, który nie odbija dźwięku. Gdy aranżacja jest właściwa, cisza pojawia się sama, a nieliczni, którzy nadal mówią głośno, są słyszani przez wszystkich pozostałych – co w Polsce działa skuteczniej niż jakikolwiek regulamin.

Jaką rolę pełnią szafy w open space poza chowaniem rzeczy?

Są najważniejszym elementem dzielącym przestrzeń i zbyt często wybiera się je na końcu. Regały i szafy na wysokości bioder lub nieco wyżej dzielą podłogę na strefy, nie odcinając światła, przerywają swobodny bieg dźwięku przez pomieszczenie i dają każdemu zespołowi krawędź, o którą może się oprzeć. Właściwie ustawione działają jednocześnie jako granica między ciągiem komunikacyjnym a stanowiskiem, tak by nikt nie miał ruchu tuż za plecami. W open space z biurkami współdzielonymi szafki przejmują funkcję, jaką miało własne biurko: miejsce na kurtkę, torbę i dokumenty, dzięki któremu hot desk da się polubić. Szafy wybrane z tyłem pochłaniającym dźwięk i wysokością dopasowaną do potrzeby ciszy w danej strefie rozwiązują trzy problemy naraz. Wybrane jako przypadkowe szafy pod ścianą nie rozwiązują żadnego. Warto też wybierać zabudowę, którą da się przestawić i przebudować – open space przeprojektowuje się co trzy lata, a przechowywanie, które się przenosi, to realna oszczędność.

Jak zaplanować oświetlenie i osłony okien w biurowcu z przeszkloną elewacją?

Jako osobny rozdział projektu, a nie linijkę w opisie instalacji elektrycznej. Przeszklona elewacja polskiego biurowca daje dwa problemy przeciwne w czasie: latem nadmiar słońca i ciepła przy oknach, przez co stanowiska przy elewacji stoją puste od jedenastej do trzeciej, a zimą niedobór światła od czwartej po południu i nisko padające słońce, które odbija się w monitorach. Rolety lub żaluzje zewnętrzne albo wewnętrzne o wysokim współczynniku odbicia, sterowane strefowo, ratują stanowiska przy elewacji latem. Zimą oświetlenie musi działać warstwowo: ogólne bez olśnienia, robocze przy każdym stanowisku z regulacją, cieplejsze w strefach społecznych, by dać przestrzeni głębię. Monitory ustawia się prostopadle do okien. Stanowiska do pracy w skupieniu lokuje się przy elewacji, gdzie jest światło dzienne, a sale i funkcje wspomagające w głębi. Plan oświetlenia sprawdza się w ciemne grudniowe popołudnie, nie podczas oględzin w maju.

Co suche powietrze w sezonie grzewczym oznacza dla wyboru mebli biurowych?

Więcej, niż mówi katalog. W sezonie grzewczym wilgotność względna w polskich biurowcach spada do poziomu, przy którym lite drewno się kurczy, źle podparty fornir pracuje, a spoiny klejone są wystawione na próbę; latem, przy klimatyzacji, te same elementy wracają do poprzednich wymiarów. Mebel niezaprojektowany na ten cykl pokaże to w ciągu kilku lat: pęknięte spoiny, wypaczone fronty, odchodzące obrzeża. W zakupie oznacza to trzy wymagania: konstrukcje z fornirem po obu stronach płyty i stabilnymi materiałami rdzenia, udokumentowane badania i klasy emisji na piśmie od producenta przed zamówieniem oraz gwarancja obejmująca zachowanie konstrukcji w warunkach klimatyzowanego biurowca, a nie tylko wady fabryczne. Włoscy producenci z wyższej półki dostarczają do Polski od dziesięcioleci; różnicy wobec taniego importu nie widać w pierwszym roku, widać ją w piątym – na każdym biurku.

Jak zaplanować open space w pięciu krokach: od form pracy do strefy pilotażowej

Dla zarządców nieruchomości, architektów, służby BHP i przedstawicieli pracowników, którzy urządzają lub przebudowują przestrzeń otwartą. Pięć kroków, które stawiają ciszę na pierwszym miejscu, a biurka na ostatnim, i włączają pracowników od pierwszego spotkania, a nie na odbiorze.

Zmapuj formy pracy w zespołach, nie liczbę biurek

Poproś każdy zespół o opis typowego tygodnia w godzinach: praca w skupieniu, telefony i wideokonferencje, praca wspólna przy ekranie, krótkie ustalenia, kontakt z klientem. Zsumuj według stref, nie według działów. Ta mapa – nie schemat organizacyjny i nie metraż – decyduje, ile stanowisk do pracy w skupieniu, stołów zespołowych, budek telefonicznych i małych sal potrzebuje open space. Rzut, który zaczyna się od liczby biurek, optymalizuje obłożenie; rzut, który zaczyna się od form pracy, optymalizuje pracę. Włącz służbę BHP i przedstawicieli pracowników już na tym spotkaniu; to oszczędza późniejszą rundę uzgodnień i sprawia, że rozwiązanie staje się wspólne.

Narysuj strefy według ruchu, dźwięku i światła, zanim ktokolwiek narysuje meble

Nanieś najpierw stałe źródła hałasu: wejście, kuchnię, drukarki, drzwi sal, szatnię. Strefy pracy w skupieniu lokuj najdalej od nich i najbliżej elewacji, gdzie jest światło dzienne; strefy pracy wspólnej najbliżej części wspólnych; ciągi komunikacyjne prowadź tak, by żadne stanowisko nie miało ruchu za plecami. Wstaw małe pomieszczenia zamknięte – budki telefoniczne, pokoje dwuosobowe – tak by żadne stanowisko nie było dalej niż dwadzieścia kroków od jednego z nich. Monitory ustaw prostopadle do okien, a przy przeszklonej elewacji zaplanuj osłony na lato. Ten rysunek jest właściwym projektem open space; meble są tylko jego wykonaniem.

Zbuduj granice stref z szaf i miękkich powierzchni

Wybierz szafy jako podział przestrzeni: regały i szafki na wysokości wymaganej przez strefę, z tyłem pochłaniającym dźwięk, ustawione między ciągiem komunikacyjnym a stanowiskiem i między strefami. Powierzchnie pochłaniające umieść tam, gdzie się rozmawia – przy stołach zespołowych, przy ekspresie, wzdłuż ciągów – a nie tylko w suficie nad stanowiskami do pracy w skupieniu, gdzie rozmawia się rzadko. Wykładzina pochłaniająca w ciągach tłumi kroki. Wymagaj udokumentowanych współczynników pochłaniania dla wszystkiego, co sprzedaje się jako akustyczne, i stawiaj na powierzchnie najbliżej ust, nie najdalej od nich; jeden panel przy stole zespołowym daje więcej niż trzy w suficie nad cichymi miejscami.

Ustandaryzuj stanowisko i uczyń biurko współdzielone znośnym

Ustal jeden standard biurka, fotela, monitora, stacji dokującej i ładowania, identyczny na całej powierzchni, tak by nikt nie szukał lepszego miejsca, a technika była utrzymywana jako jeden system. Biurko z regulacją wysokości jest oczywistością; budżet przeznacz na fotel, który ma wytrzymać cały dzień, i na prowadzenie kabli, które podąża za blatem w górę i w dół. Daj każdemu sąsiedztwu własne szafki osobiste i własne małe miejsce spotkań, tak by zespół gromadził się, gdy jest w biurze, a puste biurka rozkładały się w dni spokojne. System rezerwacji ma wspierać siadanie obok kolegów, nie utrudniać go.

Zbuduj jedną strefę pilotażową i pozwól, by o reszcie zdecydowali użytkownicy

Urządź jedną kompletną strefę dla jednego zespołu na cztery do sześciu tygodni: stanowiska, szafy, panele, budka telefoniczna, stół zespołowy. Zmierz potem dwie rzeczy: odczuwaną ciszę w krótkiej, anonimowej ankiecie i rzeczywiste zmiany wprowadzone przez zespół – przestawione szafy, odsunięte krzesła, budki, których nikt nie używa. Popraw plan według tych obserwacji, zanim powtórzysz go na całym piętrze. Strefa pilotażowa kosztuje jeden narożnik open space; błąd skopiowany na trzy piętra kosztuje przebudowę i rok niezadowolenia, którego nie naprawi żadna integracja ani podwyżka.