W berlińskim laboratorium 543 studentów, w sesjach trwających średnio godzinę, rozwiązywało zadania z matematyki i z języka, a badacze od sesji do sesji zmieniali temperaturę w sali, od 16,19 do 32,57 °C. Tom Chang i Agne Kajackaite opisali wynik w 2019 roku w PLOS ONE, pod tytułem, który mógłby wisieć w niejednym biurze: Battle for the thermostat. W cieplejszej sali kobiety lepiej radziły sobie z zadaniami matematycznymi i językowymi, u mężczyzn kierunek był odwrotny, choć ich spadek okazał się niewielki i nieistotny statystycznie. Każdy stopień więcej wiązał się u kobiet ze wzrostem liczby poprawnych odpowiedzi z matematyki o 1,76%. Autorzy przypisują to po części większemu wysiłkowi: kobiety oddawały więcej odpowiedzi, a odsetek błędów nie rósł.
Była to mniej więcej godzina w laboratorium, daleko od zwykłego dnia w biurze, a wynik testu refleksji poznawczej temperatura zostawiła w spokoju. Wystarczy jednak, żeby przestać traktować spór o termostat jak kaprys.
Spór ma swoją mechanikę. Moja odpowiedź, wyprowadzona z badań, które omawiam niżej, brzmi tak: kobiety i mężczyźni wolą temperaturę bardzo podobną, a różnią się tym, jak znoszą odejście od niej; część tego chłodu zależy od miejsca, w którym stoi biurko, i od tego, czy osoba przy nim może cokolwiek wokół siebie zmienić, nie prosząc o zgodę całego piętra.
Metabolizm liczono na mężczyźnie, termostat ustawiały obie płcie
Wartość jednostki, w której fizjologia wyraża wydatek energii, czyli met, wyprowadzono pierwotnie ze spoczynkowego zużycia tlenu jednej osoby: mężczyzny w wieku 40 lat, ważącego 70 kg. Przypominali o tym w 2005 roku Byrne i współpracownicy w Journal of Applied Physiology. Dziesięć lat później dwaj badacze z Maastricht, Boris Kingma i Wouter van Marken Lichtenbelt, napisali w Nature Climate Change, że przepisy o klimacie wnętrz opierają się na empirycznym modelu komfortu cieplnego z lat sześćdziesiątych, a standardowe wartości jednej z jego głównych zmiennych, tempa metabolizmu, przyjęto dla przeciętnego mężczyzny. Dla kobiet mogą być zawyżone nawet o 35%. Wniosek autorów dotyczył energii: budynki mogą być przez to z samej konstrukcji mało efektywne, kiedy mają zapewnić komfort kobietom.
Ich pomiary objęły 16 kobiet przy pracy siedzącej i ani jednego mężczyzny. W 2015 roku Bjarne Olesen z Technical University of Denmark zwrócił na to uwagę w REHVA Journal: żeby cokolwiek porównać, trzeba było zbadać także szesnastu mężczyzn przy tej samej pracy. Olesen sięgnął do eksperymentów, na których zbudowano normy międzynarodowe, w tym EN ISO 7730. Kobiety i mężczyźni byli w nich reprezentowani po równo, w tym samym lekkim ubraniu, przy tej samej pracy siedzącej. W połączonych badaniach Nevinsa z 1966 roku i Fangera 488 mężczyzn wybrało średnio 25,4 °C, a 488 kobiet 25,8 °C; u Fangera i Langkildego w 1975 roku wyszło 25,0 i 25,1 °C. Różnice, które widać latem w klimatyzowanych biurach, Olesen w większości przypadków tłumaczy ubiorem, bo kobiety lepiej dopasowują strój do letniej pogody, a mężczyźni zostają w marynarce i pod krawatem.
Przegląd literatury o komforcie cieplnym i płci przygotował Sami Karjalainen z fińskiego centrum badawczego VTT (Indoor Air, 2012). W większości badań temperatura neutralna, przy której nie jest ani ciepło, ani zimno, nie różniła się istotnie między płciami. A jednak w wyraźnie więcej niż połowie badań laboratoryjnych i terenowych kobiety w tych samych warunkach wyrażały większe niezadowolenie niż mężczyźni; w metaanalizie Karjalainena wskaźnik ten wynosi 1,74. Kobiety, pisze, są bardziej wrażliwe na odchylenie od temperatury optymalnej, szczególnie gdy robi się chłodniej, i przeciętnie bardziej potrzebują indywidualnej regulacji oraz sposobów, by się dostosować.
Czytam to tak: skoro preferowana temperatura jest prawie ta sama, spór toczy się o biurka, przy których warunki od niej odstają.
Polski przepis BHP wymienia stanowisko pracy z nazwy
Rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, wydane w 1997 roku i obowiązujące w tekście jednolitym z 2003 roku (Dz.U. 2003 nr 169 poz. 1650, z późniejszymi zmianami), w § 30 wymaga w pomieszczeniach pracy temperatury odpowiedniej do rodzaju pracy, nie niższej niż 14 °C, chyba że nie pozwalają na to względy technologiczne. W pomieszczeniach biurowych i tam, gdzie wykonuje się lekką pracę fizyczną, temperatura nie może być niższa niż 18 °C. Paragraf 30 podaje tylko dolną granicę.
Osiemnaście stopni to minimum dla pomieszczenia, nie obietnica dla każdego krzesła.
Więcej o samym biurku mówią paragrafy, które idą dalej. § 31 stanowi, że pomieszczenia i stanowiska pracy powinny być zabezpieczone przed niekontrolowaną emisją ciepła „w drodze promieniowania, przewodzenia i konwekcji oraz przed napływem chłodnego powietrza z zewnątrz”. § 35 zastrzega, że klimatyzacja lub wentylacja „nie może powodować przeciągów, wyziębienia lub przegrzewania pomieszczeń pracy”, a strumień powietrza z wentylacji nawiewnej „nie powinien być skierowany bezpośrednio na stanowisko pracy”. Według § 29 okna i świetliki powinny być wyposażone w urządzenia eliminujące nadmierne operowanie promieni słonecznych padających na stanowiska pracy. Norma EN ISO 7730 opisuje tę samą geografię swoim językiem: obok średniej oceny komfortu całego ciała wymienia cztery przyczyny miejscowego dyskomfortu, czyli przeciąg, różnicę temperatury między głową a kostkami, zbyt ciepłą lub zbyt zimną podłogę oraz asymetrię temperatury promieniowania, gdy ciało wymienia ciepło nierówno z powierzchniami po obu swoich stronach.
Od 11 stycznia 2027 roku skala dostanie drugi koniec. Rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 9 lipca 2026 roku (Dz.U. 2026 poz. 927) dodaje § 30a: w pomieszczeniach pracy nie więcej niż 35 °C, chyba że nie pozwalają na to względy technologiczne, a gdy z powodu warunków atmosferycznych temperatura przekroczy 28 °C, pracodawca ma zastosować rozwiązania techniczne, które ją obniżą lub ograniczą jej wzrost, albo rozwiązania organizacyjne, które zmniejszą jej wpływ na zdrowie. W tym samym tekście granica, powyżej której pracodawca musi działać, spada do 25 °C przy pracach związanych z wysiłkiem fizycznym, a wysiłek ten opisano dwiema liczbami wydatku energetycznego w ciągu zmiany: powyżej 1500 kcal u mężczyzn i powyżej 1000 kcal u kobiet. To przepis o pracy fizycznej. Od 2027 roku będzie to jedyne miejsce w paragrafach od 29 do 36 i w § 30a, w którym kobiety i mężczyźni dostają osobne wartości.
Mapa jednego piętra: miejsce, przyczyna, paragraf
Zestawienie poniżej jest moje. Łączy przyczyny dyskomfortu z EN ISO 7730 z paragrafami polskiego rozporządzenia i przydaje się wtedy, gdy rzut piętra leży na stole, a stanowiska nie mają jeszcze nazwisk.
Biurko przy dużym przeszkleniu, zimą. W normie: asymetria temperatury promieniowania, bo z jednej strony jest zimna szyba. W przepisie: § 31, promieniowanie i napływ chłodnego powietrza z zewnątrz; latem dochodzi § 29, słońce padające na stanowisko.
Biurko pod kratką nawiewu. W normie: przeciąg. W przepisie: § 35, strumień powietrza nieskierowany bezpośrednio na stanowisko, bez przeciągów i wyziębienia.
Biurko w narożniku nad zimną posadzką. W normie: zbyt zimna podłoga i różnica temperatury między głową a kostkami. W przepisie: § 31, przewodzenie ciepła.
Biurko, przy którym nie da się niczego zmienić. W badaniach: Karjalainen i większa potrzeba indywidualnej regulacji u kobiet. W przepisie: § 30, minimum 18 °C dla całego pomieszczenia biurowego.
Z tej mapy wynikają dwie decyzje dla osoby, która urządza biuro. Pierwsza: kiedy wybiera się biurka pracownicze dla całego zespołu, warto w tym samym momencie ustalić, gdzie staną, zanim ktoś dostanie przydział przy szybie albo pod nawiewem. Druga dotyczy wyboru. Skoro kobiety, według Karjalainena, przeciętnie bardziej potrzebują indywidualnej regulacji, to planując open space i stanowiska jednego piętra, można zostawić strefę osłoniętą od szkła i od nawiewu obok strefy bardziej przewiewnej i pozwolić ludziom wybierać, gdzie danego dnia pracują.
Zysk dla tego, kto przy takim biurku siedzi, to mniej zmagania z szybą i z nawiewem, a klimat przestaje być tematem negocjacji z kolegami. Żadne z omówionych badań nie mierzyło tego w prawdziwym biurze.
Proponuję więc prosty gest na najbliższe spotkanie o aranżacji piętra: położyć obok rzutu cztery przyczyny z EN ISO 7730 oraz paragrafy 29, 31 i 35, i przy każdym stanowisku zapytać, jak będzie się na nim siedziało w styczniu osobie, która najszybciej marznie.
Odpowiedzi w skrócie
Dlaczego kobietom w biurze jest zimniej niż mężczyznom?
W większości badań kobiety i mężczyźni nie różnią się istotnie temperaturą neutralną, ale kobiety są bardziej wrażliwe na odchylenie od temperatury optymalnej, szczególnie w chłodniejszych warunkach, i są bardziej skłonne zgłaszać niezadowolenie, ze wskaźnikiem 1,74 w metaanalizie (Karjalainen, Indoor Air, 2012). Kingma i van Marken Lichtenbelt (Nature Climate Change, 2015) dodają, że standardowe wartości metabolizmu, przyjęte dla przeciętnego mężczyzny, mogą zawyżać metabolizm kobiet nawet o 35%.
Czy normy komfortu cieplnego zaprojektowano dla mężczyzn?
Normy takie jak EN ISO 7730 opierają się na eksperymentach, w których kobiet i mężczyzn było po równo; przy tym samym ubraniu i tej samej pracy mężczyźni wybrali średnio 25,4 °C, a kobiety 25,8 °C (dane zebrane przez Bjarnego Olesena w 2015 roku). Kingma i van Marken Lichtenbelt zwracają jednak uwagę, że wartości metabolizmu używane w modelu przyjęto dla przeciętnego mężczyzny.
Jaka temperatura musi być w biurze w Polsce?
Według § 30 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP w pomieszczeniach biurowych nie mniej niż 18 °C. Od 11 stycznia 2027 roku § 30a wprowadzi górną granicę 35 °C, a powyżej 28 °C, jeśli wynika to z warunków atmosferycznych, pracodawca będzie musiał zastosować rozwiązania techniczne lub organizacyjne. § 35 nie pozwala, by klimatyzacja lub wentylacja powodowała przeciągi i wyziębienie, a strumień nawiewu nie powinien być kierowany bezpośrednio na stanowisko pracy.
Jak ustawić biurka, żeby nikt nie marzł?
Przed przydziałem stanowisk sprawdzić na rzucie cztery przyczyny miejscowego dyskomfortu z EN ISO 7730: przeciąg, różnicę temperatury między głową a kostkami, zimną podłogę i asymetrię promieniowania. Nie stawiać biurek w strumieniu nawiewu (§ 35) i przewidzieć strefy o różnym mikroklimacie, żeby osoby wrażliwsze na chłód mogły wybrać miejsce.